czwartek, 24 lipca 2008

Kler miała 25 lat, brata, mieszkanie i masę długów. Do tego była choleryczką i dobrym materiałam na hipochondryczkę. Nieustannie coś gubiła.. rękawiczki, czapki, szaliki, parasolki, klucze. Od sześciu lat bez większych sukcesów próbowała rzucić palenie, czekoladę i mężczyzn. 24 lipca o godzinie 10:11 rano, zajadając sucharki, zdała sobie sprawę, że za równy miesiąc skończy 26 lat i zyska status wiecznego studenta.