Kler od wczoraj była wsciekla. Wściekła z dwóch powodów. Jednym z nich była koleżanka ze studiow, którą spotkała przypadkiem buszując w sklepie z tanią odzieżą. Ta kiedy usłyszała, że Kler jeszcze nie napisała pracy magisterskiej, ze zdziwieniem w głosie krzyknęła: to TY JESZCZE studiujesz??? Po czym z nuta wyższości zaczeła opowiadać jak to spełnia się jako żona, matka i kura domowa. Kler zemdliło, więc udała, że się spieszy i wyszła. Drugim powodem był sms - a raczej jego brak. Kler miała nadzieje, iż przystojniak, spotkany 3 dni temu w barze jednak napisze i pokaże jej ten opustaszły dom, na dachu którego odbywaja się jakieś sekretne imprezy, sekretnej elity miasta K. Przystojniak nie napisal, więc nie pozostało jej nic innego, jak obejrzeć kolejny odcinek trzeciego sezonu Sex and the city.
środa, 10 września 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)
